Felietony | Zielony Kazimierz

Felietony

Zapraszamy wszystkich naszych wiernych słuchaczy na wznowione wykłady na naszej Akademii Naturoterapeutów, którą założyliśmy na pierwszym seminarium Fundacji Zielony Kazimierz w Bochotnicy, jeszcze w październiku 2016 roku.

I-sze wykłady w nowym składzie odbędą się 19-go i 20 maja na terenie Wydziału Zamiejscowego UMCS w Puławach przy ulicy 4 Pułku Piechoty Wojska Polskiego 18.

Szczegóły znajdziecie Państwo na naszej stronie –zielonykazimierz.pl

I na facebooku pod hasłem Fundacja Zielony Kazimierz…

Już wkrótce, 2-go i 3-go czerwca będziemy kontynuować wykłady z dr. Tadeuszem Błaszczykiem, który sądzimy jest postacią nr 1-specjalistą medycyny chińskiej w Polsce.

W wykładach 19-go i 20-go czerwca udział wezmą:

Andrzej Grabarz –efektywna medycyna wietnamska

Marek Korbela i Tomasz Sus –udrożnienia przewodzenia, korygowanie miednicy, kręgosłupa oraz wad postawy, diagnozowanie organizmu…

Łukasz Popko -hirudoterarapia

https://www.youtube.com/watch?v=TorW8jl-jmA

Jeszcze raz chcę podziękować Januszowi Zagórskiemu za jego wspaniałą pracę i za to, że począwszy od wiosny 2016 promował z dużym skutkiem naszą Fundację Zielony Kazimierz i przy okazji wypromował postać Łukasza Lubickiego.

Janusz był u nas w Kazimierzu Dolnym parokrotnie w roku 2016 i potem w roku 2017. Wtedy wierzyliśmy, że tworzymy coś wielkiego, że nasza Fundacja i Łukasz Lubicki wspólnie z NTV zbuduje ogólnopolską, wielką strukturę dla wszystkich Polaków. Damy wreszcie odpór korporacjom farmaceutycznym i że nauczymy Polaków jak mają sami radzić sobie z chorobami. Nauczymy ich jak prostymi metodami i przy pomocy ziół, które rosną wszędzie wokół nas, pomożemy Polakom samodzielnie dochodzić do homeostazy –do równowagi organizmu, dzięki któremu pokonamy każdą chorobę.

Naszą pierwotną szczytną misją jest przekaz prawdziwej wiedzy prozdrowotnej dla szerokich rzesz Polaków.

Akademia została powołana przez Fundację Zielony Kazimierz i jest jej częścią.

 

 

Zapiski z codzienności

 

…Zanim został zamordowany Kadafi każdy Libijczyk chcący zostać rolnikiem otrzymywał prawo do użytkowania ziemi za darmo, dom, sprzęt, żywy inwentarz                 i nasiona…

Ostatnia Krowa

We wczesnej młodości, zaraz po studiach w Warszawie, osiedliłem się w Męćmierzu koło Kazimierza Dolnego. Nikt mi wtedy niczego nie dawał. Sam kupiłem niewielką działkę i zbudowałem dom. Ta emigracja wewnętrzna (tak się wtedy to nazywało) miała miejsce jakieś 40 lat temu. Gdyby nie fakt, że paszportu nie otrzymałem w tym czasie z jakiś ważnych wówczas powodów, zapewne wyemigrowałbym gdzieś dalej, za granicę. A tak, utknąłem tutaj na wiele lat, aż do teraz. Kiedy pojawiłem się po raz pierwszy w tej liczącej 35 numerów podkazimierskiej wsi, na pobliskiej wiślanej Krowiej Wyspie pasło się stado krów liczące co najmniej 100 sztuk. Oprócz krów było w okolicy wiele koni, świń, oraz innego wszelakiego inwentarza. Kamieniste pola starannie uprawiano, a liczne drzewa owocowe dawały mnóstwo jabłek, gruszek, orzechów i śliwek. Żywności było pod dostatkiem, mimo, że wieś była raczej biedna, zniszczona wojnami i wyludniona.

Minęło 40 lat. Pola zarosły krzakami, krów i koni już nie ma. Z trudem można tutaj kupić parę jajek u kilku pozostałych jeszcze na gospodarstwie chłopów. Większość powymierała, a młodzi uciekli do miast wyprzedając przedtem letnikom resztki ojcowizny.  Ci, co pozostali, zakupy robią w pobliskiej Biedronce zwożąc do wsi mleko, chleb, a nawet owoce i warzywa. Nowi przybysze nic już nie uprawiają, strzygą tylko co weekend swoje trawniki, hałasując przy tym niemiłosiernie.

Po sąsiedzku, kilkaset metrów za lasem, położona jest większa wieś, licząca może 40 numerów –Okale. Większość stanowią rdzenni mieszkańcy, żyjący tutaj z dziada, pradziada. Ci też przestają już uprawiać swoje pola. W całej wsi nie ma żadnej krowy, ani świni. Nie opłaca się hodować kur i uprawiać nawet warzyw jeśli wszystko można kupić w Biedronce…

 

Jest jeszcze jedna, ostatnia!, krowa na Miejskich Polach k. Kazimierza przed Okalem. Należy ona do 80-cio letnich rolników –pani Anny i Jana. Piękna, szalenie mleczna „dżersejka” potrafiąca dać nawet 25 litrów mleka dziennie. Państwo Anna i Jan mają maleńkie, kilku hektarowe gospodarstwo, które wciąż starannie uprawiają. Posiadają stareńki ciągnik, przyczepę, kilka starych maszyn i dziesięcioro wnuków. Hodują kury, jedną świnkę, uprawiają truskawki, maliny, a wokół ich domu rośnie mnóstwo kwiatów. Pani Ania codziennie o świcie wyprowadza swoją krówkę na pastwisko, potem ją doi i co kilka dni sama produkuje wspaniałe masło.

Kiedy wdałem się w rozmowę z panem Janem, dowiedziałem się, że zdecydował                z żoną żeby od przyszłego roku nie pracować na roli. Nie mają już siły.                   Jego dzieci i wnuki nie przejmą gospodarstwa. Wszyscy pouciekali do miasta, tam jest wygodniej. Ojcowiznę sprzedadzą. Nie trzeba chodzić w gumiakach. Nie trzeba zgłaszać świnki do uboju, albo liczby kur, psów i kotów chodzących po podwórzu. Powoli, systematycznie niszczone jest polskie rolnictwo. Podstępnie –przepisami, odpowiednimi unijnymi ustawami, oraz lobbowaniem obcych produktów w wielkich marketach. Duży, wielomilionowy naród w sercu Europy nie może być samowystarczalny w żywność. Jest tylko zbędnym konkurentem, mało tego, jest zbędny w ogóle, zajmując wspaniałą przestrzeń z niezmierzonymi bogactwami naturalnymi. Wojna trwa! Tylko inaczej.

 

Problem upadku rolnictwa i wymierania wsi dotyka całego obszaru Polski. Nasze wspaniałe kiedyś rolnictwo, z ogromnymi pokładami wiedzy i tradycji, ostatnia ostoja naszej niezależności, na naszych oczach upada. Wielkoobszarowe uprawy, straszliwie schemizowane, nie zastąpią bioróżnorodnych, drobnych, ale zdrowych upraw. Te wielkie, z uprawami GMO, sztucznie nawożone, nie dadzą zdrowej żywności i wyjałowią przy tym bezpowrotnie gleby. Polska bioróżnorodność potrafiła sprostać każdemu najeźdźcy. Teraz już nie obronimy się, ani jako naród, ani jako państwo. W całym naszym społeczeństwie obserwujemy słabnącą kondycję naturalną – zdecydowanie pogarszającą się zdrowotność, przez co zobojętnienie, otępienie i gorszy  komfort życia. Uzależnienie od systemu, który nas coraz bardziej zniewala.

 

Tadeusz Strzępek

P.S.

Bardzo ważne abyśmy razem bronili małych i średnich gospodarstw.
Ustawy i rozporządzenia, które stały się  aktem prawnym w temacie afrykańskiego pomoru świń są wymierzone przeciwko narodowi polskiemu, przeciwko polskiej racji stanu, przeciwko polskim rodzinnym gospodarstwom rolnym. Pomysł  finansowania przez rząd  realizacji wymogów bio asekuracji dla gospodarstw posiadających powyżej 300 sztuk trzony chlewnej, a pozostawianie samym sobie rolników posiadających mniejsze gospodarstwa i jednocześnie wymagania od nich spełnienia tych absurdalnych wymogów, które wiążą się z inwestycjami finansowymi to przykład jawnej zbrodni, którą rząd dokonuje na polskim rodzimym rolnictwie.
Jesteśmy świadomi, że jest to celowa polityka/ strategia, która ma na celu wyrugowanie/ zniszczenie polskiego kapitału/ rolnictwa na rzecz obcego kapitału wielkich korporacji. Takimi samymi przepisami zlikwidowano i zniszczono rodzinne gospodarstwa rolne w USA, Kanadzie i w krajach Europy Zachodniej. Nie pozwólmy aby małe i średnie gospodarstwa zostały zniszczone.



Konferencja środowisk niezależnych we Wrocławiu

WOLNI LUDZIE

Czy jeszcze w ogóle możemy być wolni?

Żyjemy w kleszczach globalnych korporacji, które usiłują zniszczyć nas i nasz naród do końca. Trwa niewidzialna, niewypowiedziana  wojna XXI wieku. Jeśli się nie zorganizujemy do wspólnych działań – przegramy i zginiemy. Prawda o świecie, w którym żyjemy jest bardziej przerażająca, niż jesteśmy w stanie to przyjąć. TRWA WOJNA!

Wojna się zmieniła. To już nie chodzi o narodowości, ideologie lub pochodzenie etniczne. To niekończące się serie walk pośredników walczących przez najemników i maszyny. Wojna i jej konsumpcja życia stała się dobrze naoliwiona maszyną. Wojna się zmieniła. Oznaczeni ID żołnierze uzbrojeni w oznaczoną broń i sprzęt. Nanomaszyny wewnątrz regulujące ich umiejętności. Kontrola genetyczna. Kontrola informacji. Kontrola emocji. Kontrola pola walki. Wszystko jest monitorowane i utrzymywane pod kontrolą. Wojna się zmieniła. Wiek odstraszania stał się wiekiem kontroli. Wszystko w imię uniknięcia katastrofy z bronią masowego rażenia. A ten kto kontroluje bitwy, kontroluje historię. Wojna się zmieniła. Kiedy walka przebiega podczas pełnej kontroli, wojna staje się rutyną”.

Stary Snake z MGS4 (Guns of the Patriots) -2008

Jednocześnie rośnie świadomość ludzi. Nastąpił czas samorzutnego jednoczenia się jednostek dobrej woli wobec patologii systemu. Energia świadomych ludzi musi wcześniej czy później zadziałać. Doświadczyłem tej wielkiej energii na konferencji Ludzi Wolnych we Wrocławiu. Konferencja odbyła się w ostatni weekend października (28 -29) 2017. https://www.youtube.com/watch?v=wRalnHtEwpUZorganizowało ją kilku niezależnych aktywistów:

Julian Rose

Janusz Zagórski

Jolanta Dal

Edyta Jaroszewska-Nowak

Jadwiga Łopata

Robert Wagner

Jan Taratajcio

Wszystko filmowali filmowcy NTV.

Spotkanie miało miejsce w wynajętej na dwa dni przestronnej sali –restauracji „Balkon” przy ulicy Krakowskiej we Wrocławiu. Atmosfera spotkania była podniosła -czuliśmy, że składamy podwaliny pod nową strukturę, która może wreszcie zmienić smutną rzeczywistość w naszym kraju. Przybyło ponad sto osób –aktywistów niezależnych i alternatywnych. Wielu przyjechało z odległych miejsc Polski. Nikt ich nie sponsorował, ani nie wspierał w kosztach. Przyjechaliśmy z własnej woli by wspólnie dać odpór kłamstwu, które powszechnie nas otacza. By wreszcie się zorganizować. Wymienię tutaj tylko niektórych uczestników:

Jadwiga Łopata i sir Julian Rose –niezłomni rolnicy, walczący o zdrową żywność, aktywiści przeciwko GMO i chemii w rolnictwie,

Hubert Czerniak –odważny lekarz przeciwstawiający się korporacjom,

Jan Taratajcio –pasjonata konstruujący wciąż nowe urządzenia służące zdrowiu,

Andrzej Stępkowski –Stowarzyszenie Profuturis zwalczające bankokrację,

Dorota Pasalska –duchowe oblicze muzyki,

Edyta Jaroszewska –Nowak –Ekoland, Pomorze,

Jolanta Dal –matka pięciorga dzieci i aktywistka rolna z Podkarpacia,

Robert Wagner –wspaniały rolnik ekologiczny.

Roman Klimczyk i Jan Sposób –KORREUS –reformy ustrojowe,

Marek Roland –biofizyk, konsultant ds. zdrowia, poseł na Sejm, dr. Jarosław Sachajko (  poseł Kukiz’15) –Przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jedyny polityk, który zaszczycił swoją obecnością tę konferencję.

Andrzej Grabarz –znakomity analityk polityczny, znawca demokracji szwajcarskiej.

Paweł Ruszczyński –świadomy informatyk, który podjął się trudu zorganizowania portalu internetowego spinającego ruch Wolnych Ludzi.

i wreszcie prowadzący konferencję Janusz Zagórski –dziennikarz niezłomny, który wspaniale wszystkiemu przewodniczył.

 

Pierwszego dnia, od 11-ej do 19-ej, (z przerwą obiadową) prawie wszyscy uczestnicy spotkania zabierali głos przedstawiając się w kilkuminutowym wystąpieniu.  Niektórzy, bardziej wyrobieni merytorycznie, wygłosili niezwykle znaczące, krótkie, kilkunastominutowe wykłady. Uświadamiali nas jak działa bankokracja, farmakokracja, albo koncerny niszczące nasze rolnictwo.
Tematy przewodnie konferencji to rolnictwo –zdrowa żywność, zdrowie (które jest najważniejsze), tematy słowiańskie i wreszcie kleszcze bankokracji, od której wszystko się zaczyna i na której wszystko się kończy…

Szczególnie utkwiło mi w pamięci wystąpienie panów: Marka Adamczyka, Krzysztofa Tytko (były dyrektor kopalni „Czeczot”) i Zbigniewa Martyniaka.

Eksperci ds. górnictwa ze Śląska powiedzieli nam że wartość dywidendy tylko z samego węgla polskiego dla każdego Polaka wynosiłaby około 1 milion zł. Mamy więc o co WSPÓLNIE walczyć bo pomimo rządów PIS-u grabież ogromnych bogactw naturalnych Polski, wciąż jest ukrywana i nadal trwa!!!”

https://akademiapolityczna.wordpress.com/2017/10/30/szansa-jest-wyciagnieta-dlon-do-pojedniania-i-zespolenia-polakow/

O tym że za zamknięciem KWK Krupiński stoi wielki biznes głośno ostatnio we wszelkich niezależnych mediach.

Cisza natomiast w dużym telewizorze i wielkonakładowych pismach. Cisza tam również jest na inne tematy prawdy. O depopulacyjnych szczepieniach, o GMO,                  o chemtrailsach, o modyfikacji pogody, o rozkradaniu naszego narodowego majątku         i o wielu innych najbardziej istotnych rzeczach dla naszego narodu cicho-sza.

Podkreślę tutaj jeszcze wypowiedź sir Juliana Rose –wspaniałego aktywistę ekologa, arystokratę i rolnika z Anglii, który porównał nasze spotkanie do statku, dosłownie powiedział tak: zbudowaliśmy statek, a teraz dobieramy do niego załogę i wytyczamy cel…

https://www.youtube.com/watch?time_continue=125&v=Hnod9VjyIrc

https://www.youtube.com/watch?time_continue=296&v=H6LGG3X7QDk

Drugiego dnia poddana została pod głosowanie nazwa wrocławskiego spotkania i przyszłego ruchu. Zgłoszonych zostało ponad trzydzieści nazw. Została przegłosowana nazwa „Wolni Ludzie”. Nazwa „Nowa Lechia”, odnosząca się do naszej wielkiej historii, uzyskała drugie miejsce.

 

09.10.2017

GRZYBY 

Aktualnie mamy sezon na grzyby. Rosną pięknie po ostatnich deszczach.

Są one naszym narodowym dobrem. Tysiące grzybiarzy wyruszyły na poszukiwania.

W żadnym europejskim (–unijnym) kraju, poza rejonami wschodnimi Europy, nie zbiera się dziko rosnących grzybów na tak masową skalę jak w Polsce. My, Słowianie byliśmy smakoszami grzybów od zawsze. I tak trzymajmy! Jedzmy grzyby. Grzyby są niesłychanie ważnym składnikiem naszej diety. Zawierają wiele cennych dla zdrowia pierwiastków śladowych: selen, miedź… itd.   Nie będę się tutaj rozpisywał na temat gatunków, ani co zawierają grzyby. Jest tych informacji mnóstwo w Internecie.

https://www.youtube.com/watch?v=BDb_zb4oNFw

https://www.youtube.com/watch?v=g0W82HboRjQ

Skupię się więc tylko na kilku informacjach.

Borowik szlachetny, zwany inaczej prawdziwkiem, jest jednym z najbardziej poszukiwanych grzybów jadalnych. Na terenach krajów słowiańskich jego walory smakowe doceniane są od setek lat. Początkowo borowiki były suszone i używane jako przyprawa, z czasem stały się nieodłącznym elementem kuchni szlacheckiej i magnackiej. Borowik szlachetny jest bogatym źródłem białka (28-33 g/100 g suchej masy), żelaza, magnezu, fosforu oraz witamin B2, B3 i C. W owocnikach borowika naukowcy stwierdzili występowanie 8 aminokwasów egzogennych. Zawiera także węglowodany i składniki mineralne (fosfor i potas). Borowik szlachetny jest także źródłem zdrowych tłuszczów – 30 proc. całkowitej zawartości tłuszczu w owocnikach borowika stanowią wielo nienasycone kwasy tłuszczowe…

Źródłem selenu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu są grzyby -jedzmy grzyby (oczywiście ostrożnie! –tylko wtedy jak mamy pewność, że nie ma wśród nich trujących!). Duża zawartość selenu w glebie leśnej wywiera wpływ na znaczną kumulację tego pierwiastka przez grzyby. Kumulują one kilkaset razy więcej selenu niż zboża i trawy.

Kurki, maślaki, purchawki i inne grzyby zawierają selen w ilości około 6 mg/kg s.m., wśród nich w kumulacji selenu prym wiedzie muchomor czerwony.

http://www.panacea.pl/articles.php?id=211

 

-T.S.

 

 

Zioła słońca

Jest ich wiele, kwitnących wtedy, gdy słońce jest najwyżej. Np. dziurawiec i oregano. Aktualnie mamy sezon (początek lipca) na te dwa

Dziurawiec

gatunki, które są niezwykle ważne w naturalnych terapiach. Często rosną obok siebie, tak, jakby pokazując, że możemy stosować je razem. Zbierajcie je sami. Najlepsze rosną na ubogim podłożu wapiennym w okolicy Kazimierza Dolnego. Te uprawiane nie mają już takiej mocy. Nie będę się rozpisywał co zawierają i jak działają te gatunki. Mnóstwo wiedzy o tych ziołach jest w Internecie. Chociażby na stronie: http://ziolowaszyszka.pl/dziurawiec/

Dziurawiec –ziele słońca. Sam wygląd dziurawca przypomina słońce –niewielkie żółte, pięciopłatkowe kwiatki tryskają energią słoneczną zebraną w czasie, kiedy słońce stoi najwyżej. Wspaniałe ziele, które pomaga pokonać stres. Wystarczy wypić jego kilku gramowy napar zrobiony w synergii z glistnikiem i oregano żeby odbudować swoje pozytywne myślenie. Pokonać depresję w sezonie jesiennym, albo zimą. Jeszcze lepsze są lewatywy z dziurawca…

Oman wąskolistny

Jest jeszcze jedno słoneczne ziele. Występuje w obfitości w okolicy Kazimierza. Niestety nie można go zbierać, jest tutaj rośliną chronioną. To oman wąskolistny –Inula ensifolia L. Ta słoneczna, wiatropylna bylina (hemikryptofit), kwitnąca od maja do lipca jest takim pięknym żółtym słoneczkiem.

Roślina ta ma również wiele cudownych właściwości. Wspomnę tylko o jednej: nalewka na kwiatach omanu 1:3 na alkoholu 40-60% usprawnia procesy intelektualne…

Jeden ze starszych mieszkańców Męćmierza opowiadał mi, że kiedyś przed laty, jeszcze przed wojną, uprawiano w okolicy Kazimierza oregano –lebiodkę pospolitą. To, co widzimy teraz tutaj jest pozostałością dziko rosnącą po tych uprawach. Czy tak jest naprawdę? W każdym razie moc tego ziela zebranego na wapiennym podłożu jest ogromna. Oregano jest jedną z najdawniej znanych roślin leczniczych. Jej właściwości lecznicze znał już Hipokrates i Arystoteles. Opisy i ryciny tego ziela znajdujemy w średniowiecznych zielnikach.

T.S.

 

Dziurawiec

Oregano

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nasze hasła przewodnie:

Zamieniaj trawniki na zielniki!

Uzdrawiaj się sam!

Tylko usuwając prawdziwe przyczyny choroby – usuwamy ją na stałe!

Nie walczmy z objawami – pozbądźmy się przyczyny!

Wg statystyk WHO stan zdrowia mieszkańców Polski jest lepszy tylko od mieszkańców subsaharyjskiej Afryki i to tylko dlatego, że oni biją nas ilością zgonów na choroby zakaźne, które u nas są bardzo rzadkie. –prof. dr. Wiąckowski „Żywienie, Żywność, Składniki Pokarmowe a Zdrowie” -Kielce 2005

Wbrew oficjalnym statystykom stan zdrowia nas Polaków jest coraz gorszy,

a umieralność wśród ludzi młodych coraz wyższa.

Firmy farmaceutyczne -to one tak skutecznie lobbują u polityków, że jesteśmy… jednym z najgorzej leczonych narodów –Robert Brzoza.

Kiedy wróciłem po kilku latach nieobecności do Polski zauważyłem, że na ulicach naszych miast mnóstwo jest ludzi otyłych -nawet młodych, ludzi niedołężnych, starszych z chodzikami i laskami. Kiedyś tego nie widziałem aż tak bardzo.

W zastraszającym tempie opanowują naszą populację tzw. choroby cywilizacyjne: choroby krążeniowe, nadciśnienie tętnicze, zawały, miażdżyca, cukrzyca, nowotwory, borelioza, choroby tarczycy, hashimoto.

Choroby psychiczne, nerwice, depresje, alkoholizm, narkomania.

Choroby przewodu pokarmowego: próchnica, choroby wrzodowe itd., itd…

To tylko skrócona lista tego co nasi lekarze doświadczają z nami na co dzień. Wkrótce w każdej polskiej rodzinie będziemy mieć do czynienia z chorobą nowotworową, co drugi Polak będzie miał boreliozę, a co trzeci nadciśnienie, albo cukrzycę. Nasz niewydolny system opieki zdrowotnej (kiedyś mówiło się: Służba Zdrowia) nie ma żadnego programu na nasze zdrowie. Nikomu nie zależy by nas leczyć. Zdrowy pacjent to pacjent stracony.

Cd. z książki prof. dr. St. Wiąckowskiego:

…W Polsce ok. 1 mln. ludzi choruje na chorobę niedokrwienną serca, 100 tys. na rok ma zawały mięśnia sercowego, 3 mln. ma nadciśnienie, lub jest nim zagrożonych, a 70 tys./rok ma udar mózgu. Ponad 110 tysięcy rocznie zapada na choroby nowotworowe, z których 80% umiera, 5 mln. jest zagrożonych osteoporozą, 4-5 mln. ma kamicę pęcherzyka żółciowego, 2-3 mln. mężczyzn ma problemy z prostatą,

3.2 mln. to ludzie otyli , z których większość ma cukrzycę i związane z nią komplikacje zdrowotne. Kilka milionów ludzi choruje u nas na różne odmiany reumatyzmu i choroby zwyrodnieniowe…

Dodam od siebie: według szacunków niezależnych naukowców nawet 40% naszej populacji ma boreliozę i jej koinfekcje. Większość o tym nie wie, a lekarze leczą ich

z reumatyzmów, z depresji, albo z chorób psychicznych. Przeciętny młody Polak nigdy się nie odrobacza, ani nie bada się profilaktyczne. Nie wie jak czyścić zęby, ani jak się odżywiać by zachować zdrowie…

Weźmy więc nasze zdrowie sami w swoje ręce! Uczmy się jak prostymi sposobami je zachować. Jak się żywić by jedzenie było lekiem. Jak żyć by zachować naszą wolność. ZDROWIE JEST WOLNOŚCIĄ! JEST NASZYM NIEODŁĄCZNYM PRAWEM, TAKIM SAMYM JAK PRAWO DO ŻYCIA!

I dalej od prof. Wiąckowskiego:

…Nasze zdrowie zależy od bardzo wielu rzeczy; od tego jak się odżywiamy, jaką wodę pijemy, jak oddychamy, jaka jest nasza gleba, na której uprawiamy nasze rośliny, jak je chronimy, jak produkujemy naszą żywność, jakim emocjom podlegamy, jakie są nasze zdolności ruchowe i jak z nich korzystamy…

…Medycyna w dużej mierze ogranicza swoje działania do leków chemicznych. Pacjenci z ulotek dołączanych do leków dowiadują się o 250 różnych objawach niepożądanych, interakcjach i przeciwwskazaniach. Powoduje to coraz większą rezerwę do takiego leczenia. Tym bardziej, że jak dowodzi praktyka, oficjalna medycyna nie radzi sobie ze schorzeniami przewlekłymi… Medycyna przeżywa więc poważny kryzys. Coraz bardzie zdają sobie z tego zarówno chorzy jak i lekarze…

Wiedza na temat profilaktyki zdrowotnej jest u nas wciąż bardzo skromna, jeszcze gorzej jest z problematyką żywnościową. Przeciętny Polak, robiący zakupy

w marketach kupuje oczami –ulegając kolorowym etykietom i dobrze wyglądającym towarom.

Często, gdy kupuję coś w Biedronce, albo w Tesco (ograniczam się tam do naczyń, albo papieru toaletowego) zwracam uwagę kupującym żeby wkładając towary do koszyka troszeczkę myśleli, bo spożywając te rzeczy wyrządzają sobie krzywdę. Patrzą się wtedy na mnie jak na wariata, albo pytają, a co kupować?…

-T. S.

 

Kalendarz

Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« Gru    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031