Uzdrawiaj się sam!

Tylko usuwając prawdziwe przyczyny choroby – usuwamy ją na stałe!    

Nie walczmy z objawami – pozbądźmy się przyczyny.

Uzdrawiaj się sam!                                                                    

Zamieniaj trawniki na zielniki!

15.07.2017

Zioła słońca


Jest ich wiele, kwitnących wtedy, gdy słońce jest najwyżej. Np. dziurawiec i oregano.
Aktualnie mamy sezon (początek lipca) na te dwa gatunki, które są niezwykle ważne w naturalnych terapiach. Często rosną obok siebie, tak, jakby pokazując, że możemy stosować je razem. Zbierajcie je sami. Najlepsze rosną na ubogim podłożu wapiennym w okolicy Kazimierza Dolnego. Te uprawiane nie mają już takiej mocy.
Nie będę się rozpisywał co zawierają i jak działają te gatunki. Mnóstwo wiedzy o tych ziołach jest w Internecie. Chociażby na stronie: http://ziolowaszyszka.pl/dziurawiec/
Dziurawiec –ziele słońca. Sam wygląd dziurawca przypomina słońce –niewielkie żółte, pięciopłatkowe kwiatki tryskają energią słoneczną zebraną w czasie, kiedy słońce stoi najwyżej. Wspaniałe ziele, które pomaga pokonać stres. Wystarczy wypić jego kilku gramowy napar zrobiony w synergii z glistnikiem i oregano żeby odbudować swoje pozytywne myślenie. Pokonać depresję w sezonie jesiennym, albo zimą. Jeszcze lepsze są lewatywy z dziurawca…

Jest jeszcze jedno słoneczne ziele. Występuje w obfitości w okolicy Kazimierza. Niestety nie można go zbierać, jest tutaj rośliną chronioną. To oman wąskolistny -Inula ensifolia L. Ta słoneczna, wiatropylna bylina (hemikryptofit), kwitnąca od maja do lipca jest takim pięknym żółtym słoneczkiem. Roślina ta ma również wiele cudownych właściwości. Wspomnę tylko o jednej: nalewka na kwiatach omanu 1:3 na alkoholu 40-60% usprawnia procesy intelektualne…

 

Stanowisko omanu wąskolistnego na Albrechtówce. Tę piękną i bardzo dekoracyjną roślinę możemy uprawiać.

Oregano –herba origanium –dziko rosnące w okolicy Kazimierza Dolnego
Jeden ze starszych mieszkańców Męćmierza opowiadał mi, że kiedyś przed laty, jeszcze przed wojną, uprawiano w okolicy Kazimierza oregano –lebiodkę pospolitą. To, co widzimy teraz tutaj jest pozostałością dziko rosnącą po tych uprawach. Czy tak jest naprawdę? W każdym razie moc tego ziela zebranego na wapiennym podłożu jest ogromna. Oregano jest jedną z najdawniej znanych roślin leczniczych. Jej właściwości lecznicze znał już Hipokrates i Arystoteles. Opisy i ryciny tego ziela znajdujemy w średniowiecznych zielnikach. Łukasz Lubicki często poleca to ziele, oczywiście w synergii z wieloma innymi ziołami, do zwalczania m.in. pasożytów, boreliozy, candidozy… Uprawiajmy lebiodkę pospolitą!
T.S.

Podbiał pospolity (Tussilago farfara L.)

Inne nazwy ludowe i zwyczajowe: białkuch, ośla stopa, końskie kopyto, boże liczko, kniat, kaczyniec, grzybień, białodrzew, gęsie łebki, kwiat szczupaczy.

  1. 04. 2017

Od kilkunastu dni mamy wiosnę. Za chwilę nastąpi roślinna eksplozja. Wszystko już żyje swoim wiosennym rytmem. Ptaki wróciły. Gdzieś blisko naszego miasteczka znalazłem okazałe stanowisko podbiału –pomocnego w leczeniu wielu schorzeń dróg oddechowych, chorób skórnych itd… Piękne, żółte kwiaty tej rośliny prezentują się wspaniale na wczesnowiosennym podłożu. Polecam uprawę podbiału. Świetnie się przyjmuje na cienistych, wilgotnych miejscach.

Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.)

 

Niektóre inne nazwy tego zioła to: glistewnik, ziele od brodawek, złotnik, celidonia, cyndalia, glistnik większy, żółtnik, cencylia, brodawka, brodawnik…

Ten prawdziwy dar niebios –glistnik jaskółcze ziele, pięknie się już rozwija.
Wszędzie go pełno. Nie niszczmy jego stanowisk. Jest to wspaniała roślina o wielu właściwościach leczniczych wciąż jeszcze nie zbadanych. Glistnik jest zalecany
w leczeniu nowotworów, zwalczaniu pasożytów itd…
Alkaloidy zawarte w glistniku – takie jak chelidonina, sangwinaryna, chelerytryna i koptyzyna –wykazują działanie przeciwnowotworowe, co dowiedziono w szeregu
badań. Glistnik jest jednym z naszych ziół zalecanych również w leczeniu ko infekcji boreliozy. Nie sposób w skrócie wymienić wszystkich właściwości tej rośliny.

 

 

 

 

 

 

12. 03. 2017

OSKOŁA –SOK Z BRZOZY
Zaczął się sezon na pozyskiwanie soku z brzozy. Będzie on trwał kolejne 2-3 tygodnie. Polecamy pić codziennie co najmniej 2-3 szklanki soku. To znakomity, naturalny eliksir na oczyszczanie nerek i całego organizmu po zimie.
Stosowany był przez wszystkie ludy północnej Europy od tysiącleci.
W Internecie jest sporo wiedzy na temat soku z brzozy, więc nie będę jej powtarzał.
Napiszę tylko jak osobiście go pozyskuję; wybieram w czystej okolicy drzewo większe, o średnicy pnia co najmniej 20 cm, wiercę wkrętarką otwór Ø 10 mm na głębokość ok. 5-7 cm, na wysokości ok. 70 -100 cm od podłoża, następnie wkładam tam kawałek rurki (do ściągania wina) i podwiązuję butelkę.
Przechowywać można 2-3 dni w lodówce. Należy pić na świeżo. Można mrozić
(w woreczkach foliowych). Można używać do płukania włosów, do oczyszczenia twarzy itd… Pan Kudliński poleca recepturę starożytnych Słowian na eliksir wzmacniający, którego głównym składnikiem jest sok z brzozy:
Brzoza jest w ogóle fenomenalnym drzewem o wielu właściwościach leczniczych.
Towarzyszyła nam od samego początku naszej cywilizacji.
Pączki i iście brzozy, huba rosnąca na brzozie itd…
Witki brzozowe –wici. Drewno na meble, na deski –podłoga brzozowa (tylko olejowana, lub surowa) ma niezwykłe własności energetyczne w domu…

T.S.

Oczyszczanie

Zbliża się wiosna. Po zimie powinniśmy się całościowo oczyścić. Kolejno wszystkie organy. Z toksyn, złogów i resztek zimowego metabolizmu. Najlepszym do tego czasem jest marzec, pocz. kwietnia. Oczywiście nie zapominajmy o tym, że świąteczne obżarstwo czyni naszej wątrobie dużą szkodę. Unikajmy tego. Kiedyś nasi przodkowie po prostu pościli czekając na nowe, skromne plony. Zbierali sok z brzozy, który ma fenomenalne, oczyszczające znaczenie. Zbierali pierwsze pączki roślin, jedli jajka, kasze zgromadzone w poprzednim roku…
Wątroba przeprowadza setki procesów chemicznych i metabolicznych na dobę. W ciągu jednej minuty przepływa przez nią 1-1.5L krwi, która wypływa z niej o 1 st. C cieplejsza. Kamienie żółciowe są najczęstszą przyczyną złej kondycji wątroby i początkiem wszystkich poważnych chorób, o ile nie jesteś alkoholikiem czy lekomanem (tzw. lekomania jest gorsza). Największe wydalone kamienie z woreczka żółciowego osiągają rozmiar piłeczki ping-pongowej. Drożna wątroba to podstawa zdrowia wszystkich innych organów.
Łagodne oczyszczanie wątroby wgł. Łukasza Lubickiego (na sorbitolu):
1. Przed oczyszczaniem wchodzimy na dietę wegetariańską przez 2-3 dni, lekką, bez tłuszczów zwierzęcych. Spożywać w tym czasie kiszonki, kwaśne soki jabłkowe (przygotować 5-7 l.), warzywa i jabłka. W dzień oczyszczania nie pijemy ziół i nie przyjmujemy suplementów.
Przedtem -2-3 tyg, żeby się przygotować do oczyszczania, możemy suplementować się kwasem alfaliponowym. Wątroba jest narządem o zdolności do regeneracji, jednak stałe działanie na nią substancji toksycznych może spowodować trwałe szkody nie tylko w wątrobie, ale wszystkich związanych z nią procesach przebiegających w organizmie. Kwas alfa-liponowy chroni wątrobę, zwiększając poziom cysteiny – substancji ją odtruwającej.
http://ozonclinic.pl/chelatacja.html
http://wformie24.poradnikzdrowie.pl/odzywianie/kwas-alfa-liponowy-ala-dzialanie-dawkowanie-skutki-uboczne_44363.html
Owoc kopru włoskiego. Korzeń mniszka lekarskiego. Ostropest… Łukasz mówi o całej gamie ziół wspierających wątrobę.
Potrzebujemy: a/zmielony, suszony owoc dzikiej róży, b/ sorbitolu, c/Nospa-Forte, d/olej (dyniowy, konopny, lniany –ew. inny do wyboru), e/wodę.
2. W dniu oczyszczania jemy tylko do 14-ej. Pijemy wodę do godz. 18-ej
O 16-ej zaparzamy dziką różę -5 czubatych łyżek 1,2 litra wody i wlewamy do termosu.
3. O 19-ej wypijamy 3 łyżki oleju (do wyboru konopny, dyniowy, lniany).
4. Po 5-ciu min. Zażywamy 1-ną Nospa –Forte, popijając pół szklanką wywaru z dzikiej róży z dodatkiem do tego 3 łyżek sorbitolu 75% spożywczego.
-Przez pół godziny ruszamy się, nie siadamy –np. spacer.
-Po następnej pół godzinie wypijamy kolejno pół szklanki wywaru z dzikiej róży.
-Znowu ruszamy się, chodzimy, spacerujemy…
5. Po kolejnych 45 minutach wypijamy całą szklankę i idziemy spać.
6. Rano, pierwsze co robimy to wypijamy pozostałą szklankę wywaru z dzikiej róży. Można jeszcze popić szklanką wody. Ważne żeby nastąpiło wypróżnienie. Jeśli nie nastąpi trzeba się wspomóc lewatywą.
Lewatywa: z rumianku i dziurawca (łyżka tego i tego na litr wody) –ciepła, ok. 37 st…
Stosujemy następnego dnia lekkie zioła na odrobaczenie (piołun, wrotycz, liście orzecha i goździki) -wywar.
Dzień przerwy i wchodzimy na kolejne oczyszczanie. Jeśli czujemy zmęczenie robimy 2-3 dni przerwy. Oczyszczamy się w ten sposób 6 razy.
Co najmniej raz w roku, najlepiej na wiosnę…
Zredagował w lutym 2017 Tadeusz Strzępek.

02.02.2017r

Trwa zima, pierwszy dzień lutego. Temperatury poniżej zera. Mimo to możemy zebrać wiele przydatnych nam ziół. Przemrożone owoce dzikiej róży znakomicie nadają się na nalewki, owoce jałowca, Pędy sosny, jemioły i wiele, wiele innych. Wystarczy wyjść w plener i obserwować. Natura żyje.

Jak przygotować wywary, albo napary ziołowe do picia, cz. I-sza.

Zioła możemy stosować w wielu różnych postaciach. Zależnie od rodzaju zioła zastosujemy odmienne techniki przygotowywania do użycia, by wydobyć substancje korzystne dla naszego organizmu. W warunkach domowych do użytku wewnętrznego możemy samodzielnie przygotowywać m.in.: wywary, napary, nalewki, syropy.
1. Wywary powstają za pomocą gotowania części ziół. Wywary mają zastosowanie w przypadku twardych części roślin, takich jak korzenie, kłącza, nasiona, orzechy. Podczas gotowania przekazują one swoje czynne substancje lecznicze do wody. Na początku przygotowujemy zioła, czyli kroimy, łamiemy lub rozbijamy duże części na mniejsze. Należy uważać na zbyt intensywne parowanie wody i ewentualnie w trakcie ją uzupełniać. Oczywiście stosujemy czystą, przefiltrowaną wodę.
Łukasz Lubicki zaleca: -zioła gotujemy w NIEMETALOWYM GARNKU –SZKLANYM, CERAMICZNYM, LUB EMALIOWANYM. Wywar przecedzamy przez nie metalowe sitko.
Jedna saszetka –porcja, przygotowana przez zielarza, naturoterapeutę, to jedna porcja ziół, którą pijemy po przygotowaniu 3 razy dziennie, na pusty żołądek (co najmniej 2 godziny po posiłku).
-Porcję wrzucamy do garnka i zalewamy wskazaną ilością wody (np. 1 l. wody na porcję). Wstawiamy na „duży” gaz, aż na powierzchni pojawią się bąbelki –prawie będą wrzeć (dobrze żeby wrzały jak najkrócej). Następnie zmniejszamy ogień i nie dopuszczając do pełnego wrzenia pozostawiamy na ogniu 7-10 minut. Kolejno pozostawiamy na bardzo małym ogniu, tak żeby w temp. zbliżonej do wrzenia pozostawały ok. 20 minut (jak zupa).
-Po 20 minutach przecedzamy do szklanego dzbanka przeznaczonego na odwar.
-Następnie powtarzamy czynność gotowania powtarzamy jeszcze 2-4 krotnie.
Po ostatnim gotowaniu zioła wyrzucamy. Mieszamy wszystkie odwary razem.
Odwar przechowujemy w lodówce aby nie skwaśniały. Nasz organizm toleruje również skwaśniałe odwary (są one nawet lepiej przyswajalne ), możemy więc je śmiało również pić.
2. Napary: Napary z ziół robimy na podobnej zasadzie jak zaparzamy herbatę.
Przygotowanie polega na umieszczeniu liści, łodyg lub kwiatów ziół w takim naczyniu jak przy wywarach (nie metalowym). Wsypujemy odpowiednią ilość ziół, po czym zalewamy świeżo przegotowaną wodą -wrzątkiem. Przykrywamy i odstawiamy do zaparzenia na kilkanaście minut. Odcedzamy. Pozostałość możemy zaparzyć ponownie. Napar pijemy na ciepło, lub na zimno. Zioła do naparów można ze sobą mieszać w celu uzyskania lepszego smaku.
Surowce, które zalewamy wrzątkiem i przykrywamy, by związki nie ulotniły się. Jest to niezmiernie wskazane przy surowcach olejkowych, jak tymianek, mięta, arcydzięgiel, melisa, lawenda, rumianek, majeranek, hyzop, rozmaryn, szałwia, estragon i inne. A. Ożarowski zalecał nawet parzenie naparu w termosie, żeby jak najdłużej utrzymać wysoką temperaturę wody. Jeśli nie robisz tego w termosie, to przykryj talerzykiem kubek z ziołami zalanymi wrzątkiem i poczekaj co najmniej 10 minut, aż naciągną.
3. Niektóre zioła zawierające surowce, które nie lubią wysokiej temperatury, np.
związki o charakterze śluzowym takie jak nasiona lnu, ślaz, albo też owoce dzikiej róży, czy porost islandzki i liście podbiału. W celu zachowania cennych substancji, które może rozłożyć wyższa temperatura zalewamy zioła ciepłą, przegotowaną wodą
i odstawiamy na dłużej (kilka godzin). Śluzy spokojnie uwolnią się z ziół, a cenna witamina C nie zaginie. Zwykłe gotowanie, powoduje, że ta witamina jest niemal całkowicie tracona. Negatywne działanie powoduje już temperatura 50 st. C, więc
w gorącej herbacie z cytryną nie ma jej już wcale. Nie mówiąc już o tym, że cytryna w herbacie wyzwala dużą ilość fluoru i aluminium…
Witaminy C znajdziemy więcej w zamrożonych produktach niż w świeżych! Mrożenie powoduje „zatrzymanie” witaminy C w produktach. Zwykłe przechowywanie powoduje, że część tej witaminy znika. Należy pamiętać o tym, iż witaminę C rozkłada dostęp tlenu, tak więc produkty bogate w nią, na ile jest to możliwe, oddzielajmy od powietrza oraz przechowujmy w stanie nierozdrobnionym.
Owoce dzikiej róży zebrane po przymrozkach zawierają więcej witaminy C -nadają się znakomicie na nalewki.
-T.S.

Zimowy SHOT –daje kopa.

Składniki:

cytryna, papryczka piripiri, imbir, czosnek, kurkuma, owoce pokrzywy, owoce dzikiej róży.

wszystkie składniki umyć sodą oczyszczoną, obrać, wrzucić do miksera

i zmiksować (ewentualnie blenderem), dodać odrobinę wody lub octu jabłkowego, można dodać łyżkę miodu, następnie wsypać owoce róży, owoce pokrzywy…miksturę wlać do szklanki, na zdrowie… dodaje energii.

Kalendarz

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Gru    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031